Krótko napiszę, że jestem totalnie świeży w temacie Gentoo i ogólnie linuxa. A problem mam taki, że dostałem w pracy pod swoje skrzydła serwer linuxowy po człowieku, który wyjechał na wyspy - i oczywiście jak na to zazwyczaj bywa - zaczęły się na nim pojawiać problemy...
Po pierwsze zaczęła wywalać się poczta wewn. Qmail działa po restarcie systemu - natomiast po bliżej nieokreślonym czasie - bez żadnych komunikatów błędów przestaje dostarczać pocztę... Po kolejnym restarcie wszystkie wysłane wcześneij mail'e są dostarczane do adresatów...
I tu przechodzę do sedna tematu - nie mam możliwości wejścia do katalogu /var/log - mc zawiesza się podczas próby wejścia do katalogu... Jedyne co udało mi się uzyskać to wylistować listę plików "z ręki". Liczba plików ponad 607 000... Nazewnictwo wg schematu mail.err.1.gz.1.gz.....gz
Do tego co noc cron uruchamia proces logrotate, który zasysa 100% cpu i mieli coś bez końca...
Jeśli ktoś zna temat i mógłby mi coś podpowiedzieć... byłbym wdzięczny.
Po mojemu to mc się nie zawiesza, tylko wczytuje listę tych plików... A że jest ich dużo, to trwa to długo. Logrotate służy do manipulowania logami systemowymi. Jak jest ich zbyt dużo, a chcesz mieć czytelne logi, to logrotate przychodzi z pomocą. Jak jest ich za dużo, to nic dziwnego, że mieli non stop dyskiem. Sprawdziłbym konfigurację logrotate i dopasował do potrzeb.
no i jeszcze spakowane logi przenies w inne miesjce wtedy niebedzie daj wyniki z polecen df -h mount to poto zeby sprawdzic jakie masz partycje, jak zamontowane i ile wolnego miejsca na nich, pozniej przeniesie sie zgzipowane logi do innego katalogu aby nielistowalo tak dlugo /var/log